sobota, 11 lipca 2015

FOTEL PRL

W tym roku obiecałam sobie szyć rzeczy proste i łatwe. Żadnych płaszczy. Wyłącznie zwyczajne bluzki, ewentualnie rozkloszowane spódnice. Do tej pory nie uszyłam nic. Marynarka "po bracie" została jedynie pozbawiona podszewki i skłaniam się bardziej do jej wyrzucenia niż zwężenia. Musicie wybaczyć. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest m.in. ten właśnie fotel.
PRL-owski fotel, podobno z lat 60-tych. Wyprodukowany przez Słupskie Fabryki Mebli. Odnowiony przez nas.



 
Jak wyglądał przed renowacją? Jakim cudem udało nam się odnowić taki fotel? Ile to kosztuje i czy się opłaca? Jeśli jesteście choć trochę ciekawi, chodźcie poczytać!

niedziela, 1 lutego 2015

PINK HANDMADE COAT

Już bałam się, że nie pokażę Wam tego płaszcza. Choć zabieranie się za niego w środku lata nie było wcale takie przyjemne, to uważam, że warto było się poświęcić. Jest ciepły, wygodny i nie kojarzy mi się z workiem na kartofle. Jest dokładnie taki, jak planowałam uszyć.

płaszcz - handmade

niedziela, 18 stycznia 2015

MINT HANDMADE COAT

Powiem tak. Ten płaszcz miał być błękitny, miał być zapinany na dwa guziki, miał mieć pasek. No cóż, w tej chwili jeszcze wiele mu brakuje. Jednak nie wyobrażacie sobie, jak się z niego cieszę. Dla mnie jest naprawdę świetny, jest po prostu... mój.

 płaszcz - handmade