wtorek, 12 sierpnia 2014

HANDMADE COAT - MISSION IMPOSSIBLE

Uszycie marynarki tak obniżyło poziom mojego krytycyzmu, że bez wahania zdecydowałam się na uszycie płaszcza. Pięknego różowego płaszcza oversize, idealnego na zimę. Wysoce prawdopodobne, że całkowicie oszalałam, ale ileż w tym szaleństwie jest radości! :)


Wykrój skroiłam na podstawie wysoce zaprzyjaźnionego ze mną płaszcza, możliwe, że zrobiłam to bardzo krzywo, bo nawet nie odprułam do tego celu podszewki... Wciąż jednak wierzę, że mi się uda i co ważniejsze, mam nadzieję, że nie będę wyglądała w nim jak w worku na kartofle. Tfu, tfu, tfu!

28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj, ja też Justyno!!! Będzie niedługo, myślę, że to kwestia mniej niż tygodnia!

      Usuń
  2. kolor śliczny czekam na efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. coś czuję że będzie śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak możesz w środku lata przywoływać zimę?;) nie zgadzam się;) a za płaszcz trzymam kciuki!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem paskudna, wiem ;) Ale w zeszłym roku byłam jeszcze większą zołzą, bo w połowie lipca szalałam z futrem na kamizelkę (nigdy więcej!)

      Usuń
  5. W takim kolorze ciężko chyba wyglądać jak w worku na kartofle ;) piękny materialne. Jestem ciekawa jaki będzie efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie tego się boję, że róż spotęguje efekt oversize...

      Usuń
  6. Nie mogę sie doczekać stylizacji! Zapraszam do nas! (bloga prowadzą dwie siostry, na dodatek bliźniaczki) ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia, poprzeczka zawieszona całkiem wysoko ;) Za podszewki jeszcze się w życiu nie zabierałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Niech tylko mrozy nadejdą... :)

      Usuń
  9. uwielbiam oversize płaszcze i marynarki <3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. czekam, czekam więc na zdjęcia :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Już sobie wyobrażam ten piękny płaszcz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sobie wyobrażam, ale czasem widzę wersję w stylu mrocznego dreszczowca... :)

      Usuń
  12. Czekam na efekt końcowy, aż jestem ciekawa ;D
    A odnośnie kapelusza, poszukaj w SH ja już w pierwszym do którego weszłam znalazłam ten wymarzony ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz szczęście ogromne, bo jak dla mnie szczecińskie lumpeksy są niestety ogromną pomyłką w kwestii kapeluszy :(

      Usuń
    2. W takim razie polecam jednodniową podróż do Kołobrzegu, a ze Szczecina daleko nie masz, nie wiem dlaczego ale tam znajduje mnóstwo rzeczy, w Poznaniu niestety sporadycznie upoluję coś na czym akurat mi zależy ;D

      Usuń
  13. Życzę powodzenia, masa pracy przed Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mogę się doczekac jak wstawisz zdjęcia gotowej;d

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo chętnie zobaczę efekt końcowy

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest ogromna misja, powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Konturku kochany, skaczę z radości, że trafiłam na Twojego bloga. Ja właśnie zaczynam swoją przygodę z szyciem na maszynie, wcześniej robiłam trochę inne rzeczy. Podziwiam Cię bardzo za ten płaszcz, marynarka też jest cudna, w ogóle jestem Tobą zachwycona, dodaję do obserwowanych, będę wpadać jak najczęściej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, miło mi niezmiernie, no i trzymam kciuki za maszynę :)

      Usuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.