niedziela, 23 listopada 2014

CHANEL JACKET

Tę marynarkę widziałam w zupełnie innym świetle. Teraz najchętniej zgasiłabym to światło, walnęła głębszego i zapomniała o uszyciu czegoś takiego...

niedziela, 9 listopada 2014

MELANGE COAT H&M

Tak właśnie wygląda wspominany wcześniej 'płaszcz - inspiracja'. Szkoda, że dopiero pierwszy katar musiał zadecydować o schowaniu go do szafy. Oczywiście nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - w końcu smarki w nosie to idealny argument, by przypomnieć sobie o nieco cieplejszych ubraniach, a przede wszystkim o różowym zimowym płaszczu, na którego założenie tak długo czekałam...

środa, 27 sierpnia 2014

OVERSIZE COAT - INSTRUKCJA SZYCIA

Jak uszyć płaszcz? Szybko i zdecydowanie! Instrukcję szycia robię po raz pierwszy, mam nadzieję nie ostatni... Wbrew pozorom płaszcz szyje się naprawdę przyjemnie. Ja przynajmniej jestem z siebie zadowolona.

sobota, 23 sierpnia 2014

ZARA BLUE DRESS

To chyba najszybciej kupiona przeze mnie sukienka. Mogłabym jej nawet nie mierzyć. Jej kolor po prostu mnie zelektryzował.

czwartek, 21 sierpnia 2014

INSTAGRAM

Do setki już mi niedaleko, zdjęć oczywiście. Wciągnęłam się w Instagram, może mniej jak w szycie, ale przynajmniej dzięki niemu mogę dzielić się z Wami ledwo co uszytą spódnicą lub marynarką, o płaszczu już nie wspominając :)

marynarka, płaszcz, spódnica - handmade
 

sobota, 16 sierpnia 2014

ORANGE MELODIES

Nie lubię poduszek wszywanych w bluzki, taka trauma z dzieciństwa. W związku z tym mam mieszane uczucia, patrząc na bluzkę poniżej. Napakowana jest niczym innym, jak poduszkami. Na szczęście kolor pomarańczowy niweluje wszelkie moje uprzedzenia i już nie czuję się w niej jak amerykański futbolista.

wtorek, 12 sierpnia 2014

HANDMADE COAT - MISSION IMPOSSIBLE

Uszycie marynarki tak obniżyło poziom mojego krytycyzmu, że bez wahania zdecydowałam się na uszycie płaszcza. Pięknego różowego płaszcza oversize, idealnego na zimę. Wysoce prawdopodobne, że całkowicie oszalałam, ale ileż w tym szaleństwie jest radości! :)

piątek, 8 sierpnia 2014

MARYNARKA HANDMADE

Jestem z siebie dumna, zakładałam, że kompletnie mi nie wyjdzie ta marynarka, a tu taka miła niespodzianka. Może Wam się nie spodoba, mogłam przecież lepiej przemyśleć kwestię kołnierza i klap, dorobić rozcięcie z tyłu, ale przyznacie, że jak na pierwszy raz uszyła mi się całkiem dobrze...?

piątek, 1 sierpnia 2014

CAMPO DE' FIORI HOTEL

Do Rzymu przylecieliśmy w sobotę i choć myśleliśmy, że tego samego dnia Claudio będzie oczekiwał na nas w swoim mieszkaniu z otwartymi ramionami (a już najlepiej z bukietem kwiatów i szampanem...), to zobaczyliśmy się dopiero we czwartek. Przy powitaniu nie było ani kwiatów, ani szampana i witaliśmy go raczej my niż on nas. Chcąc nie chcąc, Claudio okazał się dobrym gospodarzem i by w jakiś sposób urozmaicić nasz pobyt w Rzymie, zaproponował, żebyśmy odwiedzili go w hotelu, w którym aktualnie pracował i spędzili wieczór na dachu...

niedziela, 27 lipca 2014

FLEUR DE FLEURS

'Chyba się starzeję', pomyślałam, miotając się w przymierzalni i zastanawiając, czy już nie za późno na taki piżamowy wzór. Ostatecznie młoda krew zwyciężyła, z chęcią stałam się właścicielką tego oto kompletu i póki co nie zamierzam się z nim rozstawać :) :) :)

sobota, 12 lipca 2014

KNOCK-KNOCK, ANYBODY THERE?

Szczerze powiedziawszy odwykłam od bywania tutaj. Chciałam wrócić już dawno temu, nie mogłam się doczekać tej chwili, a tu... Ostatnie pół roku nie należało do łatwych i przyjemnych. Po kilkumiesięcznym prasowaniu tyłka na kanapie nie mam już siły dalej siedzieć i kisić się w pokoju - metraż nieco ponad siedem metrów. Wyjeżdżamy. Zostawiam Wam do popilnowania sukienkę i buty. Żeby było jasne - wrócę... :)

niedziela, 2 marca 2014

OVERSIZE COAT

Jestem absolutnie oczarowana krojem tego płaszcza (albo raczej marynarki...), choć niedaleko mi w nim do worka kartofli. Niezależnie od tego stanu, moje zadowolenie będzie tym większe, im szybciej uda mi się uszyć swój własny egzemplarz, trzymajcie więc mocno kciuki!
 

piątek, 28 lutego 2014

HELLO ROME - COLOSSEUM

Poniedziałek w Rzymie zapowiadał się dość intensywnie, choć najważniejszy punkt programu naszej wycieczki znajdował się dosłownie dziesięć minut piechotą od naszego mieszkania. Koloseum, Palatyn i Forum Romanum zamierzaliśmy obejść w jeden dzień. Jak się okazało, plan ten był nie do wykonania... 

niedziela, 23 lutego 2014

TIGER - POWER IS BACK!!!

Tygrys-podróba miał okazję zapoznać się z Wami w zeszłym roku (klik!), kiedy to udało mi się schować jego obrzydliwie krzywy kołnierz pod kępą włosów. Dzisiaj tak się nie stało. Dzisiaj włosy nie współpracowały, głównie z tego powodu, iż wiał wiatr, a ostatnia wizyta u fryzjera miała miejsce chyba w moim poprzednim wcieleniu... Jedyne, co może uratować tę sytuację, to wysuwająca się ponad bluzę koszula, z której naprawdę jestem zadowolona :)

czwartek, 13 lutego 2014

SPRING CHALLENGE

'Pachnie wiosną', przynajmniej ja tak sobie mówię, czas więc odwinąć się z koca, odkleić od telewizora i pomyśleć o uszyciu czegoś nowego, czegoś na co zbieram się już od dawna...
Niestety nie udało mi się znaleźć spódnicy o identycznym wzorze, co bluzka z baskinką (klik!), czego nie mogę przeboleć no ale wszystkiego w życiu mieć nie można. Biorę się więc za uszycie własnej spódniczki, w Burdzie jednak nie znalazłam niczego interesującego. Rozrysowałam własny wykrój, ciężko nie było. Będzie skrzyżowaniem wzorów poniżej - żadna filozofia :)

niedziela, 2 lutego 2014

HELLO ROME - VATICAN CITY

Na drugi dzień naszego pobytu w Rzymie, znaczy się w niedzielę, zaplanowaliśmy sobie pojechać do Watykanu. Ustawiłam sobie pobudkę na siódmą i w sumie nie potrzebowałam budzika, bo całą noc raczej się miotałam niż spałam. Było ciężko i nieprzyjemnie, otwarte na całą oścież okna nie poprawiały sytuacji, mimo że miały jakieś dwa metry wysokości. Zero przeciągu. No i jak wspominałam wcześniej - burza. „Pięknie się zaczyna” – myślę sobie. Okna trzeba zamknąć, bo woda leje się do pokoju i leżymy sobie w duchocie. Nie no, to już wolę pioruny, ostatecznie uchyliliśmy nieco okiennice. Pora wstawać, szybki prysznic i śniadanie. :) 


środa, 29 stycznia 2014

INSTAGRAM

Ten post tworzy się od września, bo od tego momentu bawię się Instagramem.
Osobiście jest mi z tym dobrze, w końcu na pierwszą 'sweet focię' z ręki nigdy nie jest za późno... :)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

WINTER CHALLENGE - THE END

Sama nie bardzo wierzyłam w swój krawiecki sukces i właściwie zaczęłam mieć wątpliwości, czy aby na pewno osiągnęłam to, na co się napaliłam tak niedawno...
 

sobota, 4 stycznia 2014

WHITE COAT

Dobra, nie oszukujmy się, biały kolor to nie najlepszy wybór jeśli chodzi o klimat umiarkowany ze średnią wilgotnością skarpetek po porannym treningu. Gdybym przyszła z tym płaszczem do domu z dziesięć lat temu, mama jeśli nie zdzieliłaby mnie szmatą, to porządnie ochrzaniła za jego kolor. Jednak nie komu innemu, ale Świętemu Mikołajowi tę biel zawdzięczam, nie pozostaje mi więc już nic innego, jak uśmiechnąć się, podziękować i być grzeczną aż do następnej Wigilii.

środa, 1 stycznia 2014

DYNASTIA

Dziś nie traktujcie mnie poważnie, zamarzyła mi się ‘Dynastia’ na koniec roku i tak jakoś wyszło... W końcu jak się bawić to się bawić! Mam nadzieję, że po świąteczno-noworocznym szaleństwie przy stole wszyscy mieszczą się w swoich ciuchach i obiecuję – drugi raz takiej mnie nie zobaczycie. No, może w innym wydaniu...