niedziela, 27 października 2013

BOTTLE GREEN

Do głębi butelkowej zieleni trochę daleko tej spódniczy, jednak jej bliżej nieokreślona barwa zaintrygowała mnie do tego stopnia, że w całej tej fascynacji zapomniałam ją wyprasować i cały dzień eksponowałam nieświadomie każde jej zagniecenie... ;)

niedziela, 20 października 2013

RABBIT ON MY SHOULDERS

Jak już wspominałam, prędkość z jaką szyję niewiele się różni od tej, jaką mógłby rozwinąć 40-letni ciągnik marki Ursus. Uzasadnioną decyzją było więc zatopienie się w sztucznych króliczych kłaczkach już w lipcu. Bezlitosny skwar i gotowanie się pod futrem tak mnie zmotywowały do współpracy z igłą, że ten futrzany eksperyment był gotowy już po dwóch tygodniach. Dziś upały mamy daleko za sobą, a ja ze swoją kamizelką przeżywam złoty jesienny renesans.

wtorek, 15 października 2013

KARO

Mimo wielkich chęci i wyobrażeń, moja szafa to nie Wszechświat, ma swoje granice. No ale nie przesadzajmy, jedna para spodni w tę czy w tamtą to nie koniec świata, tym bardziej, że różnorakich wzorów to u mnie jak na lekarstwo. Z kolei cena na metce załączonej do pary poniżej tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że czas to zmienić!

niedziela, 6 października 2013

FALL WINTER CHALLENGE

Możliwe, że zakrawa to o lekkie skrzywienie, ale mówiąc szczerze na tegoroczny sezon jesienno-zimowy zaczęłam przygotowywać się już pół roku wcześniej. I tak jak rok temu (klik!), dziś przyznaję się bez bicia - znów nie do końca wiem, jak dobrze wyglądać zimą.