wtorek, 30 kwietnia 2013

CHILI CON CARNE

W kuchni mamy moja rola ograniczała się głównie do obierania ziemniaków i zmywania naczyń po obiedzie. Gdybym odważyła się na samodzielne upieczenie ciasta, zostałabym zdzielona szmatą w ramach prewencji przed podpaleniem go w piekarniku. Dlatego dopiero teraz uczę się gotować, a w kuchni częściej niż często oddaję pałeczkę M. i potwierdzam - gotujący mężczyzna to największy skarb na świecie!
Dziś w menu kuchnia meksykańska w męskim wydaniu, czyli chili con carne...

sobota, 27 kwietnia 2013

MICKEY MOUSE? ALWAYS!

Co prawda nie bardzo wypada mi pokazywać się w dresie z Pocahontas czy Piękną i Bestią,
ale bluza z Myszką Miki? Zawsze i wszędzie!

środa, 17 kwietnia 2013

VINTAGE GRANDMA

Wykazuję nieustanną słabość do babciowych ciuchów. Nie ukrywam, że kręcą mnie spodnie rodem z lat  80. i 90. (wiecie - "Żar Tropików" i te sprawy...), w których to objęciach babski tyłek wprost tonie. Do tego koniecznie zwężane ku dołowi nogawki zaprasowane w kant. By jednak nie popadać w totalną skrajność (trochę za wcześnie by zostać babcią), postanowiłam, że nieco zwężę tę parę poniżej. Także efekt "przed i po" mam nadzieję będzie udany :)

niedziela, 7 kwietnia 2013

SZORTY HANDMADE

Zauważyłam, że największą przyjemność i spokój wewnętrzny daje mi sprzątanie szafy. Oczywiście rok temu wcale nie odczuwałam tego tak pozytywnie, w końcu trudno było się cieszyć z czegoś, co z jednej strony świeciło pustkami, z drugiej było przepełnione górą niepotrzebnych ubrań. Na szczęście wszystko powoli chyli się ku szczęśliwemu zakończeniu i mam nadzieję, że za jakiś czas powiem Wam, że mój prosty plan został osiągnięty, szafa wyreanimowana, a ja mogę iść dalej do przodu :)

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

LEGION

W te święta spasłam się jak prosię,
ale ku mojej 'radości' dostałam wezwanie do wojska.
 Nie wiadomo, czy tam dobrze karmią, więc nie martwię się o swój tłuszcz.
I to nie żaden prima aprilis, bowiem kamasze czekają...