sobota, 25 maja 2013

SUMMER CHALLENGE

Mam ogromną chęć uszyć sobie coś nowego. Użeranie się ze spódnicą i spodenkami mam już za sobą, kolej nauczyć się czegoś nowego. Myślę o uszyciu bluzki. Lub koszuli. Tylko jakiej?


Propozycja nr 1:
 Luźna koszula Burda 10/2010
Podobną już mam w odcieniu bieli, więc tym razem padłoby na kolor czarny. Albo czerwony.


Propozycja nr 2:
Kolejna luźna koszula, tym razem bez kołnierzyka - Burda 2/2011
Ta zdecydowanie bardziej mi się podoba, no i jest dostępna w rozmiarze 34. Również marzy mi się wersja black, chociaż boję się, że efektem uszycia takiego modelu będzie zastraszające podobieństwo do czarnego worka na zwłoki.


Propozycja nr 3:
Lekka bluzeczka na lato - Burda 07/2012


Jak widzicie, wybrałam raczej luźne kroje. Na szycie dopasowanych bluzek chyba za wcześnie.

No nic, teraz Was zaskoczę, ale... przygotowania do zimy czas zacząć! Dobrze Wiecie, że rolnik na traktorze jest szybszy ode mnie siedzącej przy maszynie, dlatego szycie muszę zacząć co najmniej kilka miesięcy wcześniej.


W Burdzie 12/2012 znalazłam śliczne futrzaki, oczywiście spodobała mi się elegancka kurtka, ale szybko sprowadziłam się na ziemię, widząc, że wykrój zaczyna się od rozmiaru 38... F@#$!


Ostatecznie więc padło na kamizelkę poniżej. Wesoły niedźwiadek nadchodzi! Oby tylko maszyna wytrzymała kłaczki z futerka...


Mam nadzieję znaleźć ładne sztuczne futerko, rozglądałam się już tu i ówdzie. Nie wiem tylko, czy latem znajdę tak 'zimowy' materiał...

No i zostały mi jeszcze dwie rzeczy do przerobienia - stara spódnica zostanie potraktowana nożyczkami i środkiem utleniającym, natomiast koszula babci ulegnie zwężeniu. Wiadomo, że najlepsze efekty wychodzą na czymś, co mogłoby już dawno pójść do śmietnika, dlatego już teraz zapewniam - nic złego się nie stanie!


Jak Widzicie, na nadchodzące miesiące postawiłam sobie poprzeczkę bardzo wysoko, może nawet za wysoko... 
Trzymajcie kciuki, bo bez tego NIE DAM RADY!!!

20 komentarzy:

  1. Widzę, że też gustujesz w koszulach oversize:) zazdroszczę umiejętności szycia, bądź chęci nauczenia się, ja też bym chciała, ale zdolności i maszyny brak:) Obserwuję, a jeśli Tobie spodoba się mój blog (bo mój ostatni post też o luźych koszulach) to zapraszam do siebie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie dysponuję szczególnymi zdolnościami, ale chęci nauki są ogromne!!! Zobaczymy, czy luźne koszule nie wyjdą mi bokiem :)

      Usuń
  2. Oh, ale Ci zazdroszczę umiejętności szycia!!!
    Propozycja koszul świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś się wybierze, co nie? :)

      Usuń
  3. Mi najbardziej przypadła do gustu propozycja nr 3 :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No to rzucali sie na głębokie wody ;) dobrze wszyć rękawy czy kołnierzyk nie lada sztuka , znam i krawcowe co robią to kiepsko ;)
    Ale trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, rzuciłam się i ja :) Trzymaj kciuki, a ja postaram się, żeby mój kołnierzyk bądź rękaw był w miarę dobrze wszyty.

      Usuń
  5. kocham wszelkie futra - ale staram sie wybierac te sztuczne

    www.classicorcool.com

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa jestem efektów przeróbek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza koszula jest świetna :)
    Powodzenia życzę :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę talentu <3 proponuję koszulę oversize w bielu ze złotymi guzikami! a drugą dla mnie ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym wybrała propozycję nr 1 bardzo fajnie wygląda sama bym taką chciała ale nie mam materiału :D czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat dysponuję resztkami z sukni ślubnej, także może coś z tego będzie, aczkolwiek szyfon i kołnierzyki to wyższa szkoła jazdy, a ja jeździć nie bardzo umiem... :) Ale jak Wiesz, aktualnie futro jest pilnie poszukiwane!

      Usuń
  10. Uwielbiam kolor biały, dlatego sądzę, że propozycja nr 1 jest najlepsza!:)
    Oczywiście czekam na efekty!:*

    www.missdzejni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.