wtorek, 19 marca 2013

FRANCUSKIE LENISTWO

Lubię dni takie, jak te i nie ma co się dziwić - dziś odpoczywam z nosem w książce. Dres, ciepłe kapcie na nogach, herbata z prądem i jakoś można żyć z tym śniegiem... A w kuchni po raz kolejny rządzi mną ciasto francuskie.

Żyć nie umierać... :)


Tym razem ciasto obsadziłam w roli dania głównego w połączeniu z wędzonym łososiem i nie lubianym przez lata brokułem. Jednak tylko krowa zdania nie zmienia i aktualnie szaleję na jego punkcie zupełnie tak samo, jak kiedyś za Backstreet Boys... :)

Tak więc ciasto francuskie kroimy na prostokąty. Na wierzch poza łososiem wrzucamy jajko pokrojone w ćwiartki, wspomnianego wcześniej brokuła (ugotowanego), ser żółty (np. gouda) i ser feta, a także pokrojoną papryczkę chili. Tak naprawdę możemy nałożyć wszystko, co nam się podoba i wcale nie musi to być brokuł.
 

Na wierzch kładziemy drugą warstwę ciasta i zaklejamy porządnie, następnie wierzch ciasta smarujemy oliwą z oliwek i posypujemy bazylią czy innymi ziołami.
Wstawiamy do piekarnika na 180 stopni i pieczemy ok. 15 minut.


Świetnie smakuje z sosem jogurtowo-koperkowym. Jeśli zależy jednak nam na rewolucji w brzuchu, polecam też sos czosnkowy - świetnie się do tego nadaje :)


Równie dobrze możemy zamiast ciasta francuskiego na słono przygotować je na słodko z owocami i śmietaną. To był jeden z najszybszych obiadów, jakie udało mi się zrobić, więc jeśli nie macie czasu na kilkugodzinne gotowanie, to polecam gotowe ciasto francuskie.

Smacznego!!!

13 komentarzy:

  1. ale smakowicie wygląda! to moje smaki ;)
    pewnie jutro spróbuję zrobić takie danie!
    dzięki za pomysł! pozdrawiam!

    http://bykaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm, będzie trzeba spróbowac:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, jak to przepysznie wygląda! Mimo, że jestem już po obiedzie, chętnie bym zjadła coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) wrodzone lenistwo przekonuje mnie do kupnego ciasta francuskiego ;)
    Ale poza tym - lubię we wszelkich kombinacjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się kiedyś przymusić i zrobić po swojemu, ale póki co mi się nie chce... Jeszcze z owocami nie jadłam, ale to tylko kwestia czasu :)

      Usuń
  5. Oj narobiłaś smaczku, wszystkie składniki uwielbiam, więc to musi być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też lubię takie zabawy z ciastem francuskim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam, mniam, mniam, jak to wszystko wspaniale wygląda:)))
    Na pewno będę tu jeszcze zaglądać, bo uwielbiam wszystko, co paryskie i ogólnie wszystko, co francuskie...nic więc dziwnego, że Twój blog przypadł mi do gustu:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. No to mamy kolejną wspólną cechę. W końcu czerwone usta są takie frrrrancuskie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda niesamowicie :) Często przyrządzam coś z ciasta francuskiego ale takiego połączenia jeszcze nie próbowałam :)
    Bardzo podoba mi się blog, obserwuję i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie tu u Ciebie, śliczne te brokatowe szpilki :D
    pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.