wtorek, 1 stycznia 2013

SIMPLE PLAN

Moje miejsce tutaj to właściwie kilka kliknięć wstecz. Niestety nie planowałam tak długich przerw w ciągu roku i nie wykluczam, że kiedyś znajdą swój koniec. Podsumowania natomiast są moją specjalnością, tak więc do rzeczy...


Rok temu nie bardzo byłam zadowolona z siebie i swoich poczynań. Ogólnie rzecz ujmując, świat mody dosyć gwałtownie przygniótł mnie swoim ciężarem, sprawiając, że kompleksem nr 1 stała się moja własna szafa.
Rozsądnym wyjściem z sytuacji wydawało się rzucić pod tramwaj albo wziąć do kupy i zacząć działać na polu bitwy. Oczywiście nie zakładałam, że dzisiaj ogłoszę kolosalne zwycięstwo w walce z własnymi słabościami. Samym sukcesem jest fakt, że nie zawiesiłam białej flagi. Walka trwa.

Dziś spoglądam na swoją szafę i wiem, że już nie jest tą samą, co przed rokiem.

Po świętach kompleksem nr 1 stała się moja własna dupa, dlatego prezentuję się w mocno okrojonej formie.
Liczę na to, że dziesięcioma przysiadami zagłuszę swoje łakome sumienie i szybko pożegnam się z nadmiarem tkanki tłuszczowej, a sukienka przestanie cisnąć moje wnętrzności. 
 

A teraz chciałabym życzyć Wam
dużo wytrwałości i siły w osiąganiu wyznaczonych celów.
Niech ten czas minie Wam wśród tych,
których cenicie i kochacie.


11 komentarzy:

  1. Tobie również wytrwania w postanowieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam identyczna pidżamę :) fajne fotki! zapraszamy do nas!

    OdpowiedzUsuń
  3. szczęśliwego nowego roku!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. najlepszego!!
    piękna choinka*.*
    ślicznie miałaś upięte włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. dej ty piżamkę w myszkę :P:PP też chcę

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Jeszcze więcej kreatywności, świetnych pomysłów i rozwijania swoich modowych pasji !

    OdpowiedzUsuń
  8. Alu, oglądałam żółta marynarkę w H&M .... Ło matko ... Żarówa!!!!
    Chyba tylko brunetkom w niej dobrze. Bo w twoich stylizacjach ją uwielbiam, zwłaszcza z mega różową spódniczką !!!!
    Jeżeli Twojej szafie potrzebna była reanimacja to mojej chyba już resuscytacja i CPAP na OJOMie ;)

    I trzymam kciuki za sesje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja szafa obecnie świeci pustkami, za dwa tygodnie egzamin z neurologii, także wyprzedaże w sklepach omijam szerokim łukiem, a marynarki niestety jakoś nie miałam okazji założyć z racji ciągłego łażenia w fartuchu... Ale już niedługo - z myślą o niej kupiłam do niej równie oczojebne spodnie!

      Usuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.