niedziela, 22 kwietnia 2012

CZEKOLADA

Generalnie nie taki miałam plan. Miałam przecież pokazać uszytą spódniczkę... :( Już kreśliłam w głowie wizje, z czym ją nosić, niestety chyba na bosaka, bo buty szczerze nijak się do niej mają, pewnie dobre byłyby czerwone szpilki czy coś, ale do św. Mikołaja daleko i tak jakoś jestem w kropce.
No ale po drodze do osiągnięcia celu stanęła ochota na czekoladę. Oj tyłek mi urośnie, ale co tam!

sobota, 14 kwietnia 2012

TEXAS RANGER

Oczywiście miewam chwile złości i wszechogarniającej frustracji, kiedy to jedynym marzeniem jest walenie pięściami w worek treningowy. Bo momentami dobijają mnie studia, a słońce za mocno razi w oczy, bo jestem za mało stanowcza, a wiatr robi mi z głowy miotłę. Dziś jednak dorysuję sobie kowbojski kapelusz, grubaśne wąsy pod nosem, złote ostrogi na buty i ogromne ranczo (zamiast parkingu pod Tesco) i zamieniam się w Strażnika Teksasu!

czwartek, 5 kwietnia 2012

CHANGES

Ciężko jest za mną nadążyć, wiem, na domiar złego kolejny raz coś tutaj zmieniam, nikomu nic nie tłumacząc, za co mocno przepraszam... Ale tego właśnie potrzebuję. ZMIAN. W końcu udało mi się stworzyć takie miejsce, w którym bez pośpiechu (wśród naocznych świadków) wywracam swoją szafę do góry nogami...