piątek, 14 września 2012

OBIAD, KOCHANIE

rzMpmv on Make A Gif, Animated Gifs 

Mój opór wobec smażenia kotleta czy dodania przecieru pomidorowego do rosołu w celu stworzenia pomidorowej ostatnimi czasy drastycznie spadł, całkiem prawdopodobne, że stało się to za sprawą zyskania miana kury domowej (chociaż nie zasłużyłam jeszcze na swój kurnik).
Jednak dziś o kotlecie nie będzie, będzie za to obiad dla chcących się nieco (ale nie za dużo) wysilić :) Dziś część pierwsza, czyli quiche z kurczakiem, fetą i sałatą - wersja delikatna.

Przygotowujemy ciasto kruche ze składników podanych poniżej (lub takie jak w tym przepisie – dodajemy tylko sól i curry). Ponakłuwane ciasto możemy wkładamy do lodówki na 20-30 min (chociaż ścisłej konieczności nie ma), a następnie podpiekamy w piekarniku 20 min 180 stopni.

0,5 kostki margaryny
1,5 łyżki kwaśnej śmietany
1,5 szklanki mąki
1 żółtko jajka
sól
1 łyżeczka curry

W trakcie pobytu ciasta w lodówce mieszamy dokładnie jajko ze śmietaną, dodajemy sera, soli i pieprzu.

Starty ser żółty (ok ½ kostki)
1 jajko
4 łyżki kwaśnej śmietany
sól i pieprz

Filety kurczaka kroimy w kostkę, dodajemy przyprawy i smażymy na oliwie.

3 małe filety z kurczaka lub 2 większe
oliwa do smażenia
curry, czosnek granulowany, ostra papryka, sól i pieprz




Spód upieczonego ciasta smarujemy fetą. Kładziemy sałatę w formie drobnych listków, kurczaka i zalewamy masą.

ser feta (wg uznania)
2 garści umytej i suchej sałaty

Zapiekamy przez ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni. Przed podaniem posypujemy resztą sałaty.



Wkrótce część druga i ostatnia z serii quiche - wersja pikantna :)

Smacznego!

12 komentarzy:

  1. Widzę naprawdę lubisz gotować i twoje przepisy mają sens! Ja uwielbiam quiche! Ale nigdy nie robiłam, może jutro spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. "bo męża trzeba karmić!" :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. apetyczne.
    pozdrawiam
    http://thirtiesinthecity.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  4. A a a a a. Musze koniecznie zrobic ! Przepysznie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj pyszne to musi być, uwielbiam oryginalne dania!

    OdpowiedzUsuń
  6. święta racja, trzeba karmić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja robię w wersji lottaryńskiej z ziemniaczkami i smazoną cebulką okraszone boczkiem, ot .. Regionalne . Ale takie specjały u tak młodej mężatki ;) ....
    Mąż wygrał los na loterii .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. O, z pewnością spróbujemy. Żona wygrała męża wspaniale gotującego - samej by mi się nie chciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę zrobić! uwielbiam takie jedzenie!

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.