niedziela, 15 lipca 2012

...BERLIN

Wstyd się przyznać, ale przeglądając zdjęcia z Berlina stwierdziłam, że w większości przedstawiają miejsca, o których pojęcia zielonego nie mam. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że wyjazd był dosyć spontaniczny, zresztą jak zdjęcia poniżej...






 
fot. Mateusz

Maszerowaliśmy od Alexanderplatz do Bramy Brandenburskiej. Słońce wbrew pozorom było wredne i zwiodło nasze zmysły, parasolki zostawiliśmy w samochodzie* i ostatecznie zmokliśmy do reszty, spodnie za nic w świecie nie chciały wyschnąć, trzeba było się przebierać. Na zakończenie dnia wyglądałam już jak skończona sierota, za to niezmiernie szczęśliwa i w adidasach pomykałam sobie po Tiergarten wypchanym po brzegi królikami :)


*Uwaga! mieliśmy przy sobie jedną parasolkę, która na niewiele się zdała...

6 komentarzy:

  1. czy masz pojęcie, czy nie..zdjęcia zachęcają do wycieczki na zachód!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! :) A pierwszy strój cudny - śliczne buciki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki. pewnie część z was przerażają moje adidasy, akurat na co dzień służą mi jako buty do biegania, ale nie miałam innych do wyboru na czas wycieczki, dlatego zdecydowałam się na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcia...planuję niedługo też wyjazd do Berlina...

    ps. super bluzeczka

    buźka

    OdpowiedzUsuń
  5. Berlin jest jednym z tych miast, ktore są na mojej liście obowiązkowych miejsc do zobaczenia:) A torebka świetna!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcia az chce sie tam byc;)

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.