sobota, 24 marca 2012

SILENT REVOLUTIONS

Owszem, zdarza mi się chować głowę w piasek... Widząc mnie na przystanku, raczej nie zgadzałabym się z wersją przedstawioną tutaj. Byłabym bardziej niechlujna. Rozczochrana przez wiatr, co często bywa mi kompletnie obojętne.


płaszcz - Ravel, torba - allegro, naszyjnik - h&m

fot. Mateusz

29 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądasz. Bardzo ładny płaszczyk

    OdpowiedzUsuń
  2. super naszyjnik.
    fajnie wyglądają tu eleganckie fasony w wersji dość luźnej.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Torebka i płaszcz.......... genialne!!! :D:D:D Podglądam czasami Twojego bloga.... i co raz bardziej mi się podoba :) Obserwuję :) Pozdrawiam również słonecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna stylizacja, naszyjnik boski!!!
    Obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo też mam takie ptaszysko :) i płaszczyk podobny też wisi w szafie ale nie ma mi go kto skrócić :D :D

    podoba mi się całość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne połączenie ! Świetny zestawik :)


    Ps.Dziękuję za miły komentarz ;)
    pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna torebka :)
    Pozdrawiam Julka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję za ciepłe przyjęcie zwyklaka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I like this Outfit! The colours are great and i think it is a rally great combination ! I have the same necklace:D Beautiful bag!

    Hope you visit me on my Blog
    fashionobsession-mieni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. no i się zaczął... wiosenny wysyp trenczy :D. I fajnie, że nie tylko ja na wietrze włosy mam wszędzie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny zestaw! zazdroszczę torby!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. moje "wietrzne fryzury" też wołają o pomstę do nieba.
    u mnie też ostatnio był trencz haha! jak mówi Justyna - wiosenny wysyp trenczy oficjalnie rozpoczęty haha! ;)
    bardzo mi się podoba, że torba jest jedynym mocnym akcentem, a reszta stonowana. "lubię to" ;)
    pozdrawiam
    Karola
    www.karolasway.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. dzięki Karola, ja jednak stwierdzam, że za bardzo się stonowałam. nie wiem, jak to robię, że tak szybko zmieniam zdanie odnośnie własnego ubioru... myślę, co by tu zrobić z fryzurą, na razie jednak mam zakaz eksperymentowania, dlaczego - o tym wkrótce...

    OdpowiedzUsuń
  14. hi There!!!!!
    how are you??
    your outfit is fantastic..i like your shoes!!!
    i have new post on my blog..i'd like to know what do you think about...thanks
    http://www.2befab.com/2012/03/pleasure-garden.html

    xoxo2befab

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny blog, będę zaglądać częściej :)
    obserwujemy?
    http://jagoodoowoo-fashionismypassion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo lubie Twojego bloga, przyjemnie się do ogląda :) zapraszam do mnie :) może poobserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Elegant and nice style! Like it so much!

    OdpowiedzUsuń
  18. po pierwsze: albo jestem slepa ( no, troche jestem), albo przemeczona- ale nie widze gdzie mam "kliknac" by dodac komentarz do twego najnowszego posta; trudno, to tu napisze,
    zawsze przed wyjazdem do domu, mam podobny dylemat, potrzebuje sredniej ciezarowki, aby wszystko zapakowac, co i tak trzykrotnie przewyzsza ilosc ciuchow pozostalych czlonkow rodziny, pozniej je rozpakowuje, w wiekszosci i tak nie chodze, bo zazwyczaj pogoda jest odwrotna od tej co przewidzialam, i za chwile trzeba wracac, poza tym podziwiam, ze cos umiesz sama uszyc, u mnie checi wielkie, ale talentu manualnego- za grosz!
    poza tym^- fajna stylizacja z tym plaszczykiem, a poza tym ubawilam sie twoim komentarzem u mnie na temat milosci do kibla! ch, cha,dobra jestes! napisalam nawet ci odpowiedz,
    wesolych swiat!

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne stylizacje robisz ! Mniam :)

    Zapraszam na moje rozdanie! Mogą wygrać 3 osoby! www.prohibited-power.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. wreszcie dopadlam kompa po swietach i mam mozliwosc odpisania na komentarze, pod koniec tego tygodnia zdjecie wanny dla ciebie, dzieki za komentarz, napisalas, ze twoje swieta w tym roku byly: " inne, pełne wrażeń", brzmi to bardzo intrygujaco....

    OdpowiedzUsuń
  21. Nadążyć już za Tobą nie mogę, w dodatku pod najnowszą notatką nie mogę zamieścić komentarza, co czynie tu.

    Ciebie nigdy się nie czyta z przymusem, wręcz odwrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pewnego pięknego wieczoru odpisywałam jednej dziewczynie na maila i przy okazji narzekałam, jak mi trudno to wszystko pogodzić, że blog stał się obowiązkiem osładzanym komentarzami. Gdy piszę na wizerunkownia.net, czuję taką potrzebę - to też porządkuje moje myśli. Tu na bloggerze mam jeszcze oszczedzam-papier - jego z kolei potrzebuję do do szkoły, a perspektywie do pracy - pozwala mi on zbierać rzeczy, które mi się podobają. a przy szafie? Skrajne emocje - uczucie beznadziejności (pewnie to znasz - taka presja pokazać coś wreszcie, coś ciekawego, ładnego, nowego, regularnie) + dużo pozytywnych odzewów; masa czasu na podtrzymywanie kontaktów (i szczere ku temu chęci) vs zagonienie i poczucie winy, że się może i było, ale nie zostawiło słowa. I tak - zwinęłam się. Jest duże prawdopodobieństwo, że wrócę w okolicach wakacji. Póki co muszę się poświęcić czemuś innemu. Chociaż o Was nie zapomnę!. Nie mogę skomentować najnowszego wpisu. Podziwiam Twoje taktyczne podejście do szafy i piórkowy naszyjnik ;). Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.