środa, 29 lutego 2012

QUICHE

Chcąc nie chcąc, tkwię w klimacie francuskim, nawet jeśli chodzi o kuchnię. Niedziela stała się dniem, gdzie wspólnie z M. próbujemy nowych rzeczy, tym razem padło na quiche z salami, oliwkami i pieczarkami...


Jest to powiedzmy pewien rodzaj tarty, z tą różnicą, że nadzienie jest bardziej 'wykwintne' z dodatkiem masy jajeczno-śmietanowej. Mi danie smakowało, jest niesamowicie proste do zrobienia, opłacało się więc zaopatrzyć w blachę do tarty (polecam z wyjmowanym dołem, łatwiejsze w obsłudze) :)
 
300g mąki pszennej
2 łyżki mleka
150 g masła
100g czarnych oliwek
8 plasterków Salami Bretońskiego
100 g sera Gorgonzola
200 g pieczarek
1 cebula
1 łyżka suszonego oregano
3 jaja
150 ml śmietanki 30%
oliwa z oliwek
sól i pieprz

Masło mieszamy z mąką i mlekiem, zagniatając na ciasto (M. musiał dodać nieco więcej mleka, żeby ciasto się skleiło, inaczej robi się kruszonka). Formujemy z niego kulę i zostawiamy na 30 min. do lodówki. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość 1 cm i wykładamy w formie. Nadmiar ciasta ścinamy nożem, aby nie wystawało ponad brzeg formy. Resztę ciasta można ponownie rozwałkować i nałożyć na blachę, aby nie zmarnowało się. Następnie wstawiamy nakłute widelcem ciasto do piekarnika w temp. 180 stopni na 20 min (nie trzeba obarczać grochem na wierzchu).


W tym samym czasie smażymy cebulę pokrojoną w drobną kostkę na złoto i dodajemy pieczarki. Salami smażymy osobno i odsączamy z nich nadmiar tłuszczu.
Śmietanę i jaja mieszamy dokładnie w misce, doprawiamy solą i pieprzem.


Na podpieczonym cieście układamy pieczarki, salami oraz przekrojone w pół oliwki. Posypujemy oregano i zalewamy masą jajeczno-śmietanową. Na koniec posypujemy kawałkami sera i oregano.

Quiche pieczemy w piekarniku nagrzanym na 160-170 stopni przez ok. 15-20 minut. Podajemy z czerwonym winem.

Mi osobiście nie do końca przypadło do gustu ciasto, następnym razem dodam do niego soli. Przepis pochodzi z najzwyklejszej gazetki z Biedronki, także warto czasem je przeglądać w poszukiwaniu czegoś smacznego i prostego do zrobienia :)

33 komentarze:

  1. Ostatnio chodzi mi po głowie tarta, dziś zmotywowałaś mnie do jej zrobienia! ;) smacznie wygląda!

    Witam w obserwowanych, szukałam takiego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda tak niesamowicie smacznie, że aż mój żołądek się odezwał :-)*

    www.mrgugu.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej ojej ojej jak pysznie! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. AAAAAAAAAAAA JESTEM GŁODNAAA!!!

    OdpowiedzUsuń

  5. Roksana - tartę również zrobiliśmy, ale dwa przepisy na raz to za dużo. Zamiast ciasta kruchego użyliśmy francuskiego, ale musimy jeszcze popracować nad jego wypieczeniem. Miło Ciebie będzie tu gościć:)

    werii - M. też nie lubi, ale jakoś ostatecznie się przekonał. wcale też nie musisz używać oliwek, zamiast tego wrzuć inne warzywo.

    OdpowiedzUsuń
  6. uwialbiam wzelkie rodzaje quiche, mieszkam w Belgii, a wiec jak najbardziej typowe dla tych regionow francukie , kuchenne klimaty! az mi slinka pociekla na widok tych fotek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka pychota, pewnie zrobię, bo proste i szybkie, a gotować niespecjalnie lubię, jeść już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. laviolette - z chęcią bym podpatrzyła Twoje przepisy, bo na jednym quiche nie poprzestanę :)

    Paulina - naprawdę prosto i szybko się robi, nie ma szans, żeby coś nie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, moja droga! ja jestem tepakiem kulinarnym, najszybciej udaja mi sie quiche, ktore kupie gotowe, albo w restauracji :) , he, he; ale zachecilas mnie, najpierw wyprobuje twoj przepis, a pozniej sprobuje stworzyc cos sama! pozdrawiam

      Usuń
  9. Mniam - zdecydowanie zrobiłam się głodna ;)
    Muszę namówić Mojego żeby zrobił takie cudo - bo sama wolę się za to nie zabierać ^^

    Dodaję do obserwowanych, żeby przepis mi się nie zgubił ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie przepadam za oliwkami:)

    Serdecznie zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  11. jedyne, co można zepsuć, to zapomnieć o wcześniejszym wypieczeniu ciasta :) no, widać oliwki nie należą do ulubionych owoców... właśnie, oliwka to owoc czy warzywo?

    OdpowiedzUsuń
  12. takie delikatesy w biedronce?:D

    a tak nawiasem - to nie koszula, ale żakiet:P
    ech... dzisiaj, bo kilkugodzinnej lekturze statystyki (jeszcze nie koniec) nabrałam dodatkowych sił, bo stwierdziłam, że bez tego chyba zeświruję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. no i zrobiłam się głodna. mniam!

    OdpowiedzUsuń
  14. matko.. aż się tyje na sam widok.:)

    zapraszam

    http://beauty-of-the-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj jak się cieszę, że trafiłam na Twój blog! Moda i kuchnia - to wprost UWIELBIAM! :) Super przepis! Na pewno wypróbuję, ale najpierw muszę kupić blachę do tarty :D pozdrawiam serdecznie! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. genialny blog! :D czym robisz zdjęcia???

    OdpowiedzUsuń
  17. Mmm... Wygląda BARDZO smakowicie :) uwielbiam kuchenne eksperymenty, więc pewnie się skuszę!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lady Miyuko - najzwyklejszą cyfrówką :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Człowiek próbuje przejść na dietę a ta serwuje takie pyszności, no!
    Utrudniasz sprawę Kochanie.;*

    OdpowiedzUsuń
  20. great blog!
    http://viva-la--jenny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. mmm. this looks delish. so glad I found your blog. I'm definitely following now. I can't wait to read more. If you get a sec, I'd love if you'd check out my blog. It's all about the adventures of a small town girl taking on the LA fashion scene. xo

    www.fashboulevard.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się wszystko,co sob a reprezentujesz. Jesteś bystra, dowcipna i tak jak ja nie lubisz obcasów, a to już jest podstawa, żeby Cie zacząć obserwować.
    pozdrawiam
    aga

    OdpowiedzUsuń
  23. aż mi ślinka pociekła na widok tych wszystkich pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Wyglada przepysznie, musze kiedys sprobowac ! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Love your blog, so I'm a new follower =)

    OdpowiedzUsuń
  26. OMG będę robić na bank!!! Dodaję do obserwowanych, żeby mi nie uciekło haha! ;) A poza tym bardzo podoba mi się Twój blog.
    Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
    Pozdrawiam!
    Karola

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.