poniedziałek, 21 listopada 2011

FRANCUSKIE

Francuskiego uczyłam się trzy lata, z miernym skutkiem, na moment dzisiejszy jestem na poziomie 'comment sa va?' (będzie trzeba powtórzyć w przyszłości co nieco przed voyage à Paris)...
Zmęczenie odreagowaliśmy ze znajomymi... Zaangażowaliśmy ciasto francuskie.


Z ciastem robisz, co tylko chcesz. Na słodko jako deser, na słono jako przystawka...


PS. Skroiłam wykrój, co prawda odwrotnie, ale na szczęście to nie zaburzyło dalszej współpracy z maszyną.

Nareszcie mam czas dla siebie.

poniedziałek, 14 listopada 2011

SCHIZOPHRENIC

Brak mojej obecności świadczy o jednym. Zdominował mnie szary dres.
Jestem brzydka, poczochrana i zestresowana.