niedziela, 21 sierpnia 2011

NIEBIESKA MARYNARKA

Niebieska marynarka i klimatyczne grafittti. Przydałyby się czarne szpilki plus bardziej reprezentacyjna kopertówka... Niestety walizka nie była w stanie wszystkiego zmieścić, a problem spadających szpilek z moich pięt wciąż niezażegnany, wkładki silikonowe miały pomóc, a tylko pogarszają sprawę, zostaje mi tylko szukać dalej idealnych obcasów.
Tymczasem muszę się pożegnać, udaję się bowiem na poszukiwania złotych guzików, dosiadam kochaną maszynę do szycia i zaczynam czarować póki jeszcze mam czas... Nie oczekuję cudów, ale od czegoś trzeba zacząć, jak już się okazało, nie taki diabeł straszny... 


fot. Mateusz

środa, 17 sierpnia 2011

"ZWYKLAK"

Dzisiejszy zestaw pod hasłem "zwyklak". Wytarta koszulka i krótkie spodenki. Jestem minimalistką w przypadku, gdy spacer zmierza w kierunku odludzia i nikt nie wymaga od ciebie nonszalancji w kwestii ubioru.


bluzka sh, szorty Promod, biżuteria Reserved

fot. Mateusz

sobota, 13 sierpnia 2011

ORANGE POWER

Dziś mamy pogodę sprzyjającą pomarańczowej marynarce i białym spodniom. Co prawda nie siądę na żadnej ławce, nie oprę się o klimatyczną ścianę, jedynie przejdę się, zakręcę, jak to powiedziała mama i moja biała przygoda zakończy się w pralce... :)

 
fot. Mateusz

wtorek, 9 sierpnia 2011

STRIPES ARE EVERYWHERE

Postanowiłam oddać hołd pięknej słonecznej pogodzie, jednak ta ostatecznie wyparła się faktu, że ma dziś być ładna i zmusiła mnie do garderobianych zmian.
PASKI. Temat rzeka albo i morze. Najbliżej im chyba do strojów marynarzy czy gondolierów. Motyw, który kiedyś stanowił dla mnie źródło wszechobecnej irytacji i agresji, bowiem gdzie się nie spojrzało, to wszędzie było je widać, oczopląs był nieunikniony. Dziś, gdy większości się znudziły i spowszedniały, stały się dla mnie podstawą do skomponowania ich chociażby z delikatną miętą.


Wyszedł prosty i nieskomplikowany wygląd (może swą nikłą oryginalnością nie zasługuje na dodanie, będę miała jednak punkt odniesienia do porównania go w przyszłości). Dodatki z kategorii "biżuteria" były zbędne - poza skromnymi kolczykami - ze względu na dominację pasków.

Pogoda niczym kobieta zmienną jest, dlatego pod ręką dobrze było mieć okulary i parasol (niestety z przewagą drugiego).