niedziela, 24 lipca 2011

PINK VOL. 2

Nareszcie z nieba choć na chwilę przestało lać wodą. Nigdy nie przypuszczałabym, że zaprzyjaźnię się z różowym. Przyznam się szczerze, że ten kolor nigdy nie wzbudzał we mnie pozytywnych emocji. Tej wiosny przełamałam się, kupując marynarkę i myślę, że z pozytywnym skutkiem.
Dodatków nie zastosowałam głównie ze względu na ich duży niedobór, poza tym podejrzewam, że skończyło by się to katastrofą. Zaczynam nad tym pracować.

niedziela, 17 lipca 2011

KOLOROWO

Dziś wręcz oczojebnie, za przeproszeniem, nie przywykłam jeszcze do kolorowej rewolucji we własnej szafie.



sobota, 16 lipca 2011

NO TITLE

Mogłabym stękać, że pasek nieee, paznokcie zdemalować, lepiej stać na bosaka...
Pozwólcie więc, że zamilknę :)
 

wtorek, 12 lipca 2011

TIRAMISU

Czas na deser!

 
TIRAMISU

6 jaj (sparzyć koniecznie)
120 gram cukru (2/3 szklanki)
400 gram serka Mascarpone
400 gram biszkoptów kocie języczki
gorzkie kakao, może być czekolada lub wiórki kokosowe do posypki - wszystko wg inwencji twórczej
dwie szklanki mocnej kawy (najlepiej z ekspresu), jeśli ktoś lubi słodkie może dodać cukru jak do picia

Najpierw zaparzamy mocną kawę, wstawiamy do lodówki albo czekamy aż ostygnie (możemy posłodzić, dodać słodkiego alkoholu jak Amaretto lub białego wina do smaku).
Żółtka jaj miksujemy z połową ilości cukru aż się rozpuści, potem dodajemy ser i dalej miksujemy. Białko z jajek ubijamy na sztywną pianę z resztą cukru, potem dodajemy pianę do masy z serkiem i delikatnie mieszamy łyżką na puszysty krem. Biszkopty zamaczamy w kawie dosłownie na moment i ciasno układamy na blaszce, następnie kładziemy część kremu i posypujemy kakao. Potem kładziemy ciasno kolejną warstwę biszkoptów tak, aby były pod kątem prostym w stosunku do poprzednich (w kratkę), ciasto wtedy będzie bardziej trwałe. Kładziemy resztę kremu i na 4-5 godzin wstawiamy do lodówki. Podajemy kawałki po posypaniu kawałka ciasta kakao. Smacznego!

To wersja na dużą blaszkę od ciasta, jeśli ktoś nie chce przesadzać z ilością, wystarczy połowa składników, ważne jest, żeby biszkopty były ciasno ułożone, żeby ciasto nie pływało, oczywiście można upiec samemu biszkopta i skropić kawą.

poniedziałek, 11 lipca 2011

RUSSIAN CAMERA

Zabrałam tacie stary aparat, mimo swej starości wciąż jest na chodzie. Obecnie jednak posłużył za rekwizyt i tak trochę mi szkoda, że na tym skończy się jego rola. Poniżej kombinezon, który wspaniale zamiata ulice. :)

kombinezon - H&M
kapelusz - F&F

czwartek, 7 lipca 2011

BLUE SKY

Spodnie. Mało lubiany przeze mnie element garderoby, z drugiej strony spódnic nie lubię jeszcze bardziej. Niestety mimo chęci nie wpasowałam się swoim tyłkiem we współczesne kanony światowych trendów... Na szczęście zawsze ratuje mnie pasek.
Dziwne uczucie pozować do zdjęcia, które ma inny charakter niż te z wycieczek w góry bądź nad morze... Nie wiem, czy się do tego przyzwyczaję, ale chyba warto, bo od razu widać, że buty nijakie są do tego, a wydawało się, że jest ok.


poniedziałek, 4 lipca 2011

ZACZNIJMY

Pozwólcie, że oszczędzę Wam tych chwil, kiedy dres jest ponad to wszystko. 
Zachciało mi się zmienić swoje życie, zaczęłam od szafy - trzymajcie kciuki!