wtorek, 11 października 2011

GONE WITH THE WIND

Powoli zaczynam tracić nadzieję, że moja szafa ulegnie jakiejś niesamowitej przemianie, dobijający jest brak funduszy, a wokół tyle pięknych rzeczy, aż w dołku ściska...
Ostatnio brak pogody sprzyja nauce, za to dziś świeci słonko. Sceneria rodem z "Przeminęło z wiatrem", za co przepraszam.


lis od mamy, płaszcz Ravel, buty sh

fot. Mateusz

12 komentarzy:

  1. Wyglądasz magicznie, przeeestylowo!
    Eh, a no... jak się nie jest milionerką to ciężko zaopatrzyć się we wszystko co się podoba. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietnie! :)

    Zapraszam Cię serdecznie (i wszystkich, którzy mają ochotę ;) do udziału w konkursie na moim blogu- do wygrania BONY NA BUTY ze sklepu Merg.pl! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. za ciemne rajstopy. wybaczcie, za błędy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny lisek, ja mam takie 3 i zamierzam zanieść do krawca, żeby zrobił szale, bo niestety mają łapki. Szkoda zwierzątek, ale nasze mamy i babcie kiedyś takie nosiły.

    http://milamodastyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia i kołnierzyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę wyjść z podziwu tego liska, paryski szyk, naprawdę wyglądasz uroczo, niczym dama!!! :) Kobieta nawet w tak młodym wieku powinna czasem się tak ubrać, dodaje to kilka lat, owszem, ale za to - ludzie nabierają do Nas szacunku, myślą sobie: " O, to jest dama! " :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kawałek futra zawsze doda klasy..świetnie płaszczyk wygląda z tym liskiem..:)

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.