sobota, 29 października 2011

PIECE OF ME

...czyli innymi słowy "post zapchajdziura". Naukę szycia zaczynamy od podstaw, czyli uszycia spódniczki.


model spódniczki - Burda 11/2011

Zasuwam więc do pasmanterii i tłumaczę, co i jak...

 - Więc jeszcze Pani nie szyła, tak?
    Tak.
 - I wybrała Pani ten model, bo zaznaczyli 'łatwe', tak?
    Tak.
 - A umie Pani wszyć kryty zamek?
    Nie.

Chwila konsternacji ze strony przeuroczej blondynki.

 - I naprawdę NIE umie Pani szyć?
    No nie umiem, ale w następnym semestrze zaczynamy chirurgię, więc być może coś zmieni się w tej kwestii.
 - Aaaa, no to całkowicie zmienia sytuację - tu Pani blondynka uśmiecha się szeroko.

Robi się coraz weselej, nasza głupawa konwersacja osiąga taki poziom, że po godzinie tłumaczeń, co i jak mam zrobić, obie utwierdzamy się w przekonaniu, że spieprzę tę spódnicę porządnie, co poza brakiem talentu ułatwi mi dosyć sztywno napisana instrukcja obsługi w Burdzie.

Jak uszyję ją w ciągu najbliższych miesięcy, to będziemy otwierać szampana, póki co odrysowywuję wykrój, a potem kuję na blachę nazwy halucynogenów (inaczej się nie da tego wtłoczyć do głowy).

Jeszcze jedno - dziękuję Viosno za wyróżnienie i przepraszam za spóźnienie:


 Więc:

1. Nie lubię weryfikacji obrazkowej przy komentarzach, jeśli mogę prosić, to wyłączcie ją u siebie.

2. Z chęcią obejrzę po raz setny Bonda. James co prawda już dawno powinien załapać jakąś kiłę, ale głupawa akcja filmu i amatorszczyzna efektów specjalnych w zupełności mnie zadowala i nienaruszony stan zdrowia agenta 007 nie jest żadną przeszkoda, by nacisnąć 'play' jeszcze raz.

3. Jestem zmarźluchem.

4. Chipsy - wszystko jasne... Muszę się pilnować, żeby nie przedobrzyć z nimi.

5. Bawią mnie gazety z artykułami na temat głodu i biedy w Afryce, gdzie dwie strony dalej mamy zdjęcie torebki za 2 tys. PLN. Gazety nie kupiłam, a podawanie jej tytułu jest zbędnie, co drugie kolorowe czasopismo utrzymane w tematyce show-biznesu tak robi.

6. Na starość marzy mi się wyjazd do Afryki w ramach akcji 'lekarze bez granic'.

Moje opóźnienie w odpowiedzi na otagowanie chyba unieważnia nominację, zabawa pewnie już dawno wygasła. W każdym razie, jeśli ktoś ma ochotę wziąć udział w zabawie, to proszę bardzo :)

14 komentarzy:

  1. 1, 2 i 5 - zgadzam się w 100% ! A ze spódniczką dasz radę. Kiedyś ;-) Zdolna pani doktor! Trzymam kciuki :-)

    Pozdrawiam ciepło,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, o siódmym punkcie zapomniałam.

    7. Jestem zapominalska, wystarczy, że coś gdzieś położę, a potem nie mogę tego znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka na początek szyciowej przygody to zaszalałaś, obyś tylko się nie zniechecała jeśli coś nie wyjdzie tak jakbyś chciała. A na koniec aby ułatwić ci nauke podsyłam link z instrukcjami wszywania zamków (zamek kryty to ten trzeci) http://www.husqvarnaviking.com/mediafiles/sewingroom/sewingroom_uk.asp

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, Pani blondynka wyperswadowała mi samodzielne wszycie zamka krytego, będę się więc konsultować z mamą, książkami, gazetą i tym linkiem, za który bardzo Ci dziękuję :*

    Podobno do zamka krytego zdecydowanie nadaje się lepiej nie "pół-stopka", tylko taka z dziurką... Chociaż w moim przypadku to i nawet dziurka nie pomoże. Przecież napisali "łatwe"...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, zapomniałam dodać że bardzo ułatwia prace specjalna stopka, posiadam taką, choć bardzo długo o tym nie wiedziałam, i uczyłam się początkowo na tej szerokiej (długo nie wiedział dlaczego mi nie wychodzi tak ładnie jak innym), reasumując ta specjalna stopka pozwala szyć tuż przy ząbkach taśmy.

    Piszesz o stopce z dziurką- a mi do głowy nasuwa sie jedynie obraz stopki do szycia ściegiem prostym, która ma własnie tylko dziurkę.

    Skoro twoja mama szyje to najlepiej się z nią skonsultuj- objaśni, wytłumaczy, pokarze. I korzystaj z jej wiedzy. Gdybym ja miała mamę szyjącą to zawaliłabym ją chyba pytaniami hehehe

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha :D coś wiem na ten temat. To tak jak ja szyłam swoją pierwszą w życiu sukienkę (na człowieka), konsultując się z mamą przez telefon :D. Tyle, że ja już trochę wiem nt. szycia :D. trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak się składa, że to mój rodzinny dom :) a że studiuje w krakowie i stamtąd pochodę więc nadal mieszkam :) studiujesz medycynę? jeśli tak to podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. nie cierpię szycia z wykrojów, męczy mnie to niesamowicie i wydaję się nawet trudniejsze niż szycie bez nich hi hi fajna jest ta spódnica i chyba spróbuje sobie uszyć, ale bez krtego, moja maszyna nie zna takich nowości:):) powodzenia w szyciu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ala,
    nie zniechęcaj się głupim komentarzami tylko szyj! W końcu tylko tak się nauczysz, a ćwiczenie czyni mistrza. W kwestii wszycia zamka krytego, zajrzyj tu: http://nitkowo.blogspot.com/2011/06/jak-wszyc-zamek-kryty-tutorial.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+NitkowoMi-agnieszkaM+%28nitkowo+mi++-Agnieszka+M.%29
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję za słowa wsparcia i wszelką pomoc w postaci linków, na pewno z nich będę korzystać i nie porwę się na ten zamek bez przygotowania, rozważam możliwość wszycia próbnego na innym materiale i zamku. spódniczkę muszę sobie rozłożyć w czasie, chcąc nie chcąc, studia są ważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. No to powodzenia w dalszym szyciu ! :] :p
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :]

    OdpowiedzUsuń
  12. życzę powodzenia w szyciu spódnicy :D ja niestety nie ma za grosz talentu manualnego: zaczynając od nieudolnych prób złożenia origami do robótek na drutach, które rzuciłam w kąt nie mam zamiaru do nich wracać :P
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny blog. na pewno będę wpadać częściej.
    obserwujemy?

    angelika-lukaszewicz.blogspot.com

    zapraszam do komentowania i obserwowania. na pewno się odwdzięczę:)

    ps. powodzenia w dalszym szyciu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, właśnie odkryłam następnego, z werwą pisanego bloga. na pewno będę do ciebie wpadać, pozdrawiam cię Alu :)

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.