piątek, 16 września 2011

CZAS NA SZPILKI

Przyznam się bez bicia, jestem szpilkowym impotentem. Jednak moja wygłodniała szafa domagała się swojej pierwszej pary i chcąc nie chcąc poczułam się zobowiązana do zaspokojenia jej żądań.

Udaję się więc do siedziby szatana, ściślej mówiąc, do centrum handlowego. Kupowanie butów nigdy nie należało do moich przyjemności, ale nie tym razem. Dostrzeżone na półce sklepowej piękno, klasę i elegancję dzielę przez dwa małe skarbeńka, które szepcą mi do ucha "no załóż mnie"... :)


marynarka H&M, spodnie Tally Weijl, szpilki F&F, kopertówka Mama

fot. Mateusz

Planowana konfrontacja z chodnikami sprowadza mnie na ziemię... Ze łzami w oczach zdejmuję buty i wyciągam bolesne wnioski, że Pani Elegancja TO NIE JA :(
Mija trochę czasu. W drodze z zajęć rozglądam się ukradkiem w tramwaju po damskich stopach. Szpilek brak. Ktoś się temu dziwi? Nieeeee... :)

A teraz trochę krawieckiego filozofowania:

1) Sukienka, nad którą pastwiłam się niedawno (te pomarańcze) to dla mnie jakiś koszmar i być może nie chodzi tu o brak krawieckich umiejętności, a raczej własną głupotę. Wrócę do tego tematu, kiedy nabierze bardziej aktualnego wymiaru niż jesień.

2) Materiałów do szycia jak na lekarstwo. Wrzesień się niedługo skończy, ja żałuję, że nie zmobilizowałam się do tego wcześniej. Lenię się jak krowa na łące... No może nie do końca, bo mimo strachu przełamałam się do maszyny :) Nie ugryzła, a mój tyłek zawdzięcza jej niejedną parę zwężonych spodni (za każdym razem inną techniką, odbiegającą od wszelkich norm, wybaczcie).

3) Guzików nie znalazłam w żadnej z pięciu odwiedzonych pasmanterii, z czego M ucieszył się niezmiernie, jednak ja mu figę i marynarka jest... już nie taka, jaką była wcześniej.

To tyle gdakania zmokłej kury. Nie wiem jak to ze mną będzie, jednego jestem pewna: jestem szafiarskim beztalenciem. Mimo że dzisiejsza ciuchowa kombinacja udokumentowana w spartańskich warunkach w zupełności mnie na ten moment zadowala.

29 komentarzy:

  1. Rewelacyjne spodnie! Całość trzyma się wysokiej klasy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne szpilki, bo nie za wysokie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę! Mam taką samą marynarkę i kopertę ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Klasa, klasa, klasa :). Bardzo na tak!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na moje oko to najlepsza twoja stylizacja, a marynarka bomba. Po za tym jak na szpilkową impotentkę poszłaś na całość- nie dziwie się że konfrontacja z chodnikiem stała się bolesnym przeżyciem.

    P.S. Uważaj z przygodą szyciową bo to wciąga, wiem to z autopsji i życzę Tobie (jak i sobie) samych cudnych uszytków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna marynarka Kochanie! Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękności! I spodni zazdroszczę ;-)

    Pozdrawiam,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  8. No wiesz, od razu mistrzem krawiectwa nie będziesz ;-). Całkiem niezłe początki, więc działaj dalej.
    Szpilki - niestety są bardziej do wyglądania niż do chodzenia. Są jednak buty w których noga świetnie wygląda, a da się przy tym w nich chodzić. Watro poszukać i potem poćwiczyć chodzenie.
    Ubranka - super!
    Pozdrówka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna marynarka strasznie podobają mi się takie kontrastowe klapy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. spodnie i marynarka są PIĘKNE! Bardzo podoba mi się ten zestaw! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marciniak - dla mnie za wysokie, ale nie jestem wprawiona w tym siodle :)

    AnaYo - mam świadomość tego, że przecholowałam z obcasem jak na szpilkowego amatora, ogólnie mam zakaz noszenia takich butów, ale nie mogłam się im oprzeć :) a te spodnie też zostały poddane zwężeniu :)

    Viosna - buty rzeczywiście niewygodne, ale ja na moment obecny nabieram takiego wrażenia przy każdych mierzonych obcasach. Na domiar złego mam chyba najwęższą stopę świata i szpilki noszę zawsze o rozmiar mniejsze, żeby nie spadały mi ze stóp - i tak spadają.

    Artsajke - cały czas sobie obiecuję, że kiedyś uszyję marynarkę jak ta, ale mierzmy siły na zamiary. Ćwiczę chodzenie, dałam sobie rok czasu na nauczenie się :)

    W ogóle po waszych komentarzach czuję się tak, jakbyście trzymały mnie za ręce, żebym się czasem nie przewróciła w tych butach :D
    Bardzo motywują mnie zarówno do szycia, jak i dalszej nauki chodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nauczyć sie chodzic wcale nie jest trudno;) gorzej w nich wytrzymać bo mnie zawsze gdzież za bardzo uwieraja;) ile kosztowały właściwie?? chyba odwiedze tesco;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Alu! Świetny zestaw!! spodnie i marynarka są cudne:) i buty także:) spokojnie przyzwyczaisz się:) dla mnie teraz byłyby pewnie wygodne baardzo, bo noszę zwykle o wiele wyższe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Natalia - kosztowały pierwotnie 61zł, jednak posiadanie Clubcard opłaciło się, bo z kuponem ostatecznie dałam 51zł, więc chyba cena była największym argumentem, żeby wydać tyle na buty, które założę dwa razy w życiu :)

    lubięczerń - dziękuję za słowa otuchy na obolałe stópki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No ja zrobiłam go z myślą o wieczornym wyjściu :) w dzień, by to trochę dziwnie wyglądało :P Troszkę wyszło nierówno, ale już nabieram wprawy do malowania :)
    Bardzo podobają mi się twoje buty :) Nawet nie wiedziałam, że z F&F można takie ładne rzeczy dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo mi się podoba! marynarka jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczny zestaw :) ładnie Ci w szpilkach, ale jeśli masz się męczyć to chyba faktycznie bez sensu je zakładać, choć przyznaję że czasami też mam takie dylematy i zdarza mi się cierpieć :D

    nic się nie martw, nie masz za co przepraszać.. ja ostatnio też nie mam zbyt wiele czasu na komentowanie więc tylko lookam na notki i wstawiam swoje ale mam nadzieję że już niedługo to wszystko ogarnę :) buziaki, trzymaj się ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się bardzo podobasz w takim eleganckim wydaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Milutko tu u Ciebie. Świetny zestaw, buty są extra!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz rację, w tramwajach nie ma co się pchać w szpilkach, bo i drogi dziurawe, chodniki, a i w tramwaju nie łatwo równowagę, chociaż i to może zostać wyćwiczone :).

    OdpowiedzUsuń
  21. Nice outfit!

    http://initialed.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Aluś i kto to mówi, wyglądasz świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. marynarkę masz świetną :) a co do szpilek.. czasami trzeba troche pocierpieć, ale trochę ćwiczeń i można w nich biegać jak w trampkach :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Swietny set!!Marynarka, torebka...i musialabym dlugo wymieniac co bym chciala w swojej szafie widziec:)

    www.saymejustine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Wyglądasz pięknie,elegancko i szykownie;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Spodnie obłędne;a to ich połączenie ze szpilkami...elegancko;seksi i kobieco :-).

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny zestaw;z jednej strony elegancki-z drugiej-pełen wdzięku.

    OdpowiedzUsuń
  28. Łaaa ;-). Cudne spodenki też chcę takie ;-). Ala; proszę podeślij mi na maila kilka ich zdjęć to uszyję takie same ;-).

    OdpowiedzUsuń

Reklama (jawna i ukryta) nie jest tu akceptowana.