niedziela, 27 listopada 2016

CHIEROWSKI 366 - takie tam...

Ten fotel mi się nie podoba. 

Nie podoba mi się jego tkanina, jej struktura i splot, grubość pianki, guziki itd. Nie podoba mi się moje hobby, bo zajechałam swoją maszynę, bo zmasakrowałam ręce, bo zaniedbałam dziecko i męża (tego drugiego bardziej).
Jako że piszę już sporadycznie, sama dla siebie (choć blog bije na ten moment rekordy wyświetleń - z dumą czuję podświadomie, że mogłabym prowadzić kursy tapicerowania), pozwalam sobie na taką egzaltację emocji pierwszy raz w życiu.

Ale co? Że Chierowskiego nie będzie? Że żałuję? Że nigdy więcej?



sobota, 10 września 2016

BIAŁA BLUZKA

Uszyłam bluzkę. Swoją pierwszą. Nie wierzę. Kilka lat szyję, rzucam się na płaszcze, a bluzki mi się szyć nie chce. Co lepsze, pasuje zawsze i wszędzie. Błąd, na 20-stopniowym mrozie nie przejdzie. Normalnie podoba mi się!

czwartek, 28 kwietnia 2016

KRZESŁO PRL

Na dobre wciągnęliśmy się w odnawianie starych mebli. Tym razem padło na cztery krzesła po dziadku Mateusza. Dostały nowe życie i wyglądają całkiem nieźle!


Wyprodukowane w Radomsku przez Fabrykę Mebli Giętych (FAMEG). Już dawno stuknęła im pięćdziesiątka. Hmmm, nie będę kłamać, ale nasza fascynacja PRL-em nie mija i jest tym silniejsza im większa potrzeba urządzenia czterech ścian. Jak odnowiliśmy i wytapicerowaliśmy takie krzesło, o tym dowiecie się w tym poście. Opowiemy również o błędach, jakie zdarzyło się nam popełnić podczas renowacji i ile warte są nasze krzesła. Zaczynamy!